piątek, 1 maja 2015

1827 krawat, 1827 dzień, 1/05/15

Dobry wieczór! Dzisiaj minęła piąta, okrągła rocznica od kiedy codziennie noszę inny krawat. Jednocześnie to piąta, okrągła rocznica mojego bloga. Pięć lat, dzień w dzień, w mróz i upał, podczas burzy i wichury, w deszczu, mrozie i w palącym żarze, na morzu i w powietrzu, w metrze i w tramwaju, w autobusie i na przystanku. Jestem, czuwam, obserwuję i notuję. Zawsze w krawacie. Nie dla siebie, dla Polski.
Szampana nie było, ale Pchłomira zdjęła nakrętkę ze słoika z masłem orzechowym i pożarła zawartość. Są więc tacy co świętują. Dobranoc.

(krawat; no name)

1 komentarz: