niedziela, 15 marca 2015

1780 krawat, 1780 dzień, 15/03/15

Dobry wieczór!
Była kiedyś taka usługa telefoniczna - budzenie. Uwielbiałem z niej korzystać, należałem do elitarnego grona stałych klientów. Właściwie to mniej rozmawiałem przez telefon, a częściej się budziłem. W Warszawie działało to świetnie, gorzej było w mniejszych miastach, głównie z powodu zbyt małego zaangażowania pracowników. Czasami zamawiałem dwa budzenia (np. 8.10 i 8.20), i wtedy wiedzieli, że będę bardzo bardzo zaspany i warto mnie budzić do oporu. Najczęściej wystarczało jednak jedno budzenie.
Wyglądało to tak. Telefon, dzwoni długo, za długo, odbieram. Na pytanie o nazwisko (najczęściej miły kobiecy głos) odpowiadam: - Sieczkowski. Odkładam słuchawkę i zasypiam. Po chwili znów natarczywy telefon i ta sama kobieta: - Nie wstał pan! Tak mi się wydawało, że pan mówi przez sen. Trzeba wstawać.
Kiedy śmiałem jechać o bladym świcie na lotnisko, żeby przeprowadzić wywiad z bardzo ważną osobą. Do domu wróciłem jednak po jakiejś imprezie późno, miałem na sen dwie, może trzy godziny. Rano obudził mnie zbrodniczo agresywny dźwięk dzwonka. Z godnością odebrałem telefon i wymamrotałem nazwisko do słuchawki. Odłożyłem ją na widełki. Zbrodniarz jednak nie przestawał dzwonić. Ponownie uniosłem słuchawkę. Odezwał się mężczyzna: - Niech pan usiądzie na łóżku. Proszę założyć kapcie...
-- Chyba nie mam...
- To niech pan nie zakłada. Niech pan wstanie.
Stanąłem.
- A teraz niech pan mi powie jak dojść do łazienki.
Opowiedziałem.
- Dobrze. Lubi pan kawę?
- Tak.
- To niech pan sobie ją zrobi. I niech pan się nie kładzie już do łóżka.
To byli prawdzi entuzjaści pracy! Uwielbiałem ich. Usługę jednak zniszczono pod koniec lat 90. , bo bym dalej z niej korzystał. Jakiś demiurg biznesowy wpadł na pomysł, że będą budzić w przedziałach kwadransowych (czyli np. od 5.00 do 5.15), a nie tak jak dawniej, że składa się zamówienie na konkretną godzinę np. 6.05 i oni w ciągu pięciu minut muszą zadzwonić. Zwykle dzwonili z dokładnością jednej minuty. Dla kogoś kto ma wstawać rano niewyspany różnica między 5.00 a 5.15 to cała wieczność.
Dobranoc.

(krawat: José Piscador)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz