wtorek, 17 maja 2016

2207 krawat, 2207 dzień, 16/5/16

Dobry wieczór! Marek Przybylik w latach 80. miał w „Życiu Warszawy” słynną rubrykę „Dzień targowy”. Były w niej dowcipnie informacje z rynku nowalijek i nie tylko, bo rubryka stała się pretekstem do pokazania szerszego obrazu Polski. Kiedy stary system upadł Markowi zarzucano, że nic ciekawego, poważnego nie potrafi napisać, bo przecież zajmował się takimi błahymi sprawami. – Niech któryś z nich spróbuje ciekawie napisać o marchewce – kwitował krótko takie uwagi. Przypomniałem sobie tę historię, bo ostatnio parę osób zarzucało mi, czy tylko sugerowało, iż „uciekam w krawaty”, by nie pisać o polityce. I nie będę pisał, przynajmniej w tym miejscu. Jest tyle ciekawych rzeczy. Dobranoc.

(krawat: Greenfield)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz