piątek, 26 czerwca 2015

1882 krawat, 1882 dzień, 25/06/15

Dobry wieczór!
- Mamo, a kierowca dużo zarabia? - zapytała podczas jazdy autobusem dziewczynka w wieku 8., może 9. lat. Sądząc po tornistrze wracała ze szkoły.
- Niedużo - odpowiedziała matka, zmęczona. Miała oprócz pokaźnej, zwykłej torby, także plastikową reklamówkę z zakupami. Chyba wracała z pracy, po drodze zabierając córkę ze szkolnej świetlicy.
- Niedużo - pytała dalej dziewczynka. - To znaczy, ile?
- Ze dwa, trzy tysiące.
- A pielęgniarka ile zarabia?
- Też niewiele. Może dwa tysiące.
- A prawnik zarabia dużo?
- Osiem, dziesięć, a nawet dwadzieścia.
- Za tydzień?
- Są tacy, co za tydzień.
Dziewczynka uniosła dziąsła pokazując swoje zęby. Szukała wzrokiem lustrzanego odbicia, które w końcu znalazła w jednej z szyb. Niewielkie, ale musiało być wystarczające.
- Jak myślisz będę kiedyś miała aparat na zęby? Teraz mam ładne? Są równe?
W oczach matki było widać, że wróciła z krótkiej wewnętrznej emigracji, ale nie potrafiła odnaleźć właściwej odpowiedzi. Problemy świata i niewinna „mała” kobiecość mierzyły się z dojrzałością i zwykłym zmęczeniem.
Dobranoc.

(krawat: Cortecci)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz