Dobry wieczór! Rano robiłem za trendsettera. Wybiegłem z psami (non-setters) na spacer, ubrany w przypadkowe rzeczy. To co leżało pod ręką, bo psom się śpieszyło. Potem szybko po bułki i coś do nich. I ci ludzi mi się tak przyglądają. Tak jakoś dziwnie. Spojrzałem na stopy i zobaczyłem, że mam dwa różne buty. Różne w kolorze i kształcie swym. Taki teraz będzie trend. Dobranoc.
(krawat: no name)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz