piątek, 8 maja 2015

1833 krawat, 1833 dzień, 7/05/15

Dobry wieczór! Pragnę powiedzieć, że z ostatniej kampanii prezydenckiej (brzmi mi blisko jak dawniej kampania rolna) jestem bardzo zadowolony, bo spełniła moje oczekiwania, zgodnie z którymi żaden kandydat nie spełniał moich oczekiwań. Jedynie kandydat(ka) Magdalena Ogórek była jedynym kandydatem, który się czymś wyróżniał. A tymi wyróżnikami była uroda i płeć, co szczególnie należy jej zapisać na plus, bo pozostali byli tacy bezpłciowi. Ale i też to co ją tak wyróżniało stało się przedmiotem agresji, a i czasami po prostu zwykłego chamstwa. Tak sobie myślę coby się w Polsce działo, gdyby kandydował ktoś o tak wyjątkowej umysłowości i tak wyjątkowej cielesności jak Stephen Hawking. Już widzę te memy o „kalekach”, już słyszę te dowcipy. Ktoś taki nie może się u nas wyróżniać. Na szczęście nic takiego nam nie grozi. Polski system edukacji i opieki zdrowotnej uczyni wszystko, by nie pojawił się nikt na miarę autora „Krótkiej historii czasu”. Dobranoc.

PS. Żona powiedziała, że jakiś smutny ten mój dzisiejszy wpis. To może coś przyjemniejszego. Polecam najnowszą wystawę w Muzeum Historii Żydów Polskich, bo właśnie wróciłem z jej otwarcia - „Roman Vishniac: Fotografia, 1920-1975”.  Znałem głównie zdjęcia Vishniaka ze wspaniałego albumu z 1986 roku „A Vanished World”, w którym były jego fotografie pokazujące właśnie ten „zaginiony świat” Żydów Środkowej Europy. Na warszawskiej wystawie zorganizowanej we współpracy z nowojorskim International Center of Photography można zobaczy przegląd całego jego dorobku.

Krawat okazuje się byc jednym z podwójnych w mojej kolekcji. Był też taki jako 1511.

(krawat: Opel)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz