Dobry wieczór!
Zauważyłem, że najbardziej zaangażowaną grupą zawodową w kampanię prezydencką są dziennikarze. Ciągle któryś kolega pyta mnie na kogo będę głosował i sam szybko dzieli się informacją za kim się opowiada. Trochę to już męczące...
Kiedy stałem w sklepie w kolejce do kasy zadzwonił telefon. - Chyba jestem pijany, nie mogę się doliczyć kandydatów - usłyszałem głos znajomego w słuchawce. W tym momencie bank odmówił mi kredytu na zakup mleka, chleba i ogórków kiszonych. Rozmowę przerwałem w celu poszukiwania innych źródeł finansowania. Po tych emocjach wróciłem do domu. Debaty kandydatów nie oglądałem, bo akurat są mistrzostwa świata w hokeju. Mistrzostwa elity jak się teraz mówi. Niby grała tylko Słowacja ze Słowenią. Ale to prawdziwe emocje, i elita w końcu.
Dobranoc.
(krawat: Sovrano)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz