poniedziałek, 4 maja 2015

1830 krawat, 1830 dzień, 4/05/15

Dobry wieczór! Rano przeczytałem krótkie tytuły wiadomości na jednym z portali. Cytuję z pamięci tak mniej więcej jak było, po kolei: „Interwencja policji: Śmierć w Knurowie”, „Kolejne zamieszki w Knurowie”, „Policja podsumowała: 30 osób zginęło, 408 rannych”. Przeraziłem się, że straciłem rewolucyjną czujność i nie zauważyłem wybuchu rewolucji. Cały dzień żyłem w przekonaniu, że w kraju wojna i do domu dotarłem przed godziną policyjną. Przekradałem się ukradkiem, czyniąc po drodze dyskretne zapasy. A kiedy usiadłem już przed telewizorem w oczekiwaniu na przemówienie o wprowadzeniu stanu wojennego okazało się, że to chodziło o kolejny tragiczny weekend na drogach, więc i tak nie ma się z czego cieszyć. A na dodatek te zapasy mąki. Co z nimi zrobię? Dobranoc.

(krawat; Madison Avenue) Madis

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz