Dobry wieczór! Dzieje się! I znowu pluszaki na Rakowieckiej. Dzisiaj
podczas porannego spaceru z Cyzysławą i Pchłomirą zauważyłem, że pod
Departament Administracji MON podjechały tajemnicze cywilne samochody.
Wyjmowano z nich wielkie pluszowe zabawki. Był olbrzymi koń na
biegunach. W życiu takiego nie widziałem. Chyba dla dorosłego, bo dla
dziecka za duży. I był jeszcze wielki tygrys. Trzeciego zwierzaka
widziałem tylko tył. Też był ogromny, jasnobrązowy, może lew jakiś.
Wycofaliśmy się na z góry upatrzone pozycje, czyli na trawnik MSW, by
nie przeszkadzać w tej zapewne tajnej operacji. Ale z tego, co
widzieliśmy można wysnuć tylko jeden wniosek: sięgamy po najgłębsze
rezerwy! Dobranoc.
(krawat: Delamare)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz