środa, 8 kwietnia 2015

1803 krawat, 1803 dzień, 7/04/15

Dobry wieczór! Kilka lat temu w pewnej telewizji był program o ciekawostkach ze świata, który prowadził pewien znany dziennikarz, kiedyś korespondent zagraniczny. Audycję nadawano jakoś w porze obiadowej i składała się głównie z takich wiadomości, że krowa na Alasce się ocieliła, lub że w Argentynie koń stanął dęba i zarżał. Nie wiem, czy ten program jest nadal, ale takie informacje są teraz jedynymi zagranicznymi we wszystkich głównych wydaniach rodzimych dzienników telewizyjnych.
Któregoś dnia ten znany dziennikarz powiedział: „Proszę państwa, gdzieś tam na wystawie figur woskowych pokazują skazańca podczas egzekucji kary śmierci na krześle elektrycznym”. „To odrażające” - stanowczo stwierdził, a akurat w tym czasie na ekranie pojawiła się właśnie inscenizacja wykonania kary śmierci. Z makiety skazańca unosił się dym. Można było to zobaczyć w wielu ujęciach, przez dość długi czas. „Te ohydne sceny - rozpaczał dziennikarz - oglądają nawet dzieci. To jest cyniczny proceder organizatorów wystawy!”. Prowadzący wymieniał po kolei wszystkie synonimy od razy, które słusznie piętnowały dokładnie pokazywaną egzekucję.
I to jest mój komentarz do wielu rewelacji medialnych.
Dobranoc.

(krawat: Florence + Fred)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz