wtorek, 17 lutego 2015

1753 krawat, 1753 dzień, 16/02/15

Dobry wieczór! Na szczególną uwagę zasługuje tekst portalu onet.pl, który będąc omówieniem artykułu tygodnika „wSieci”, analizuje skomplikowane relacje Donalda Tuska z Grzegorzem Schetyną. Pozwala w nowy sposób poznać ludzkie biografie. I tak dowiadujemy się, że w życiu Tuska przełomową rolę odegrał samochód („U schyłku PRL-u Tusk pojechał na kilka miesięcy do Norwegii na saksy - budował tam szkołę. Po powrocie za zarobione pieniądze kupił 5-letniego VW Polo, zaangażował się też w politykę, wszedł do komisji likwidującej prasowy moloch RSW”). Ze Schetyną Tusk trzymał sztamę od 1993 roku („Teraz już trzymali się razem. A rozumieli się świetnie, bo przeszli w młodości podobną drogę - byli chłopcami z podwórka. Kochali piłkę nożną - grali w nią i kibicowali - palili cygara, wspólnie bywali na mieście”). Ech, te peerelowskie podwórka. Człowiek w gałę pokopał, a potem cygaro zapalił, bo to normalne wtedy było, że wszyscy cygara paliliśmy na podwórku. W kioskach nawet były takie polskie cygara. Liście tytoniu czasami podczas palenia tych cygar się rozwijały, źle skręcone były. „Pro Patria” się nazywały, bo w Polsce jak coś dla ojczyzny, to od razu w gorszym gatunku. Dobranoc.

(krawat: Minar, Janpath, New Delhi)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz