środa, 11 lutego 2015

1748 krawat, 1748 dzień, 11/02/15

Dobry wieczór! Wprowadzamy stan wojenny. Rozciągamy wokół mieszkania drut kolczasty. Budujemy wieżyczkę strażniczą. Ciotka dzwoniła z Rzymu, że nasze psy są w niebezpieczeństwie. Trudno sprecyzować dokładnie co im grozi, ale sama wizja splątanych smyczy jest złowieszcza. Ciotka ma sny prorocze i gwarantowana trwałość takiego proroctwa wynosi 10 dni. Nie to, żebym zaraz panikował, ale drobne represje, surowy reżim psom zrobią dobrze. W końcu my naród wytrzymaliśmy dłuższy stan wojenny. Niech się przyzwyczajają, bo tu w końcu chodzi o interes społeczny, o psi interes. Dobranoc.

(krawat: Tie Rack)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz