poniedziałek, 2 lutego 2015
1739 krawat, 1739 dzień, 2/02/15
Dobry wieczór! Wracam z porannego spaceru z Cyzią i Pchełką. Naprzeciw mnie idą dwie starsze panie. Zadbane, wyglądają poważnie jak to starsi ludzie. Nagle jedna z nich wyciąga do góry ręce, które zastygają nieruchomo nad jej głową. W dłoniach nad filcowym kapelusikiem ozdobionym kwiatem dzierży jakiś kolorowy magazyn. Po chwili odczytuję tytuł: STRAŻNICA.
- Jak pan sądzi - zwraca się do mnie - czy Bóg myśli o panu?
- Obawiam się, że nie ma na to czasu.
- Pan pewnie chce o tym porozmawiać.
- Jestem zbyt skromny. To byłaby próżność, gdybym próbował mu zawracać głowę...
Przerywam, bo psy opętane wizją śniadania nie są zainteresowane teologią. Zresztą z rana dobrze robi taki mistyczny komizm lub komiczny mistycyzm, jak kto woli.
Dobranoc.
(krawat: Daniel Ford)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz