Dzień dobry! W czwartek po dziesiątej wieczorem wpadłem go Galerii Mokotów pewien, że już nie odbiorę rzeczy z pralni. A tu proszę, sklepy otwarte i ludzie krążą znudzeni jakby nie znali zegarków. Pani w pralni poinformowała mnie, że trwa „noc zakupów". Jak szaleć to szaleć! Kupiłem sobie maślankę. Miłego dnia.
(krawat: Bexleys Men)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz