Dzień dobry! Pamiętam jak pod koniec dekady Gierka krążyły plotki, że kurczaki - które zresztą coraz rzadziej bywały w sklepach - są karmione hormonami i antybiotykami. I od takiego drobiu małym chłopcom rosły piersi, a dziewczynki przedwcześnie dojrzewały. A dzisiaj w telewizorze widzę, że cyniczni hodowcy znów dodają do karmy wielkie ilości antybiotyków, bo powszechnie wiadomo, że te antybiotyki są tańsze od zboża. Dzięki tym prochom rośnie wartość mięsa tak bardzo, że kilogram kurzych korpusików dla VIP–ów w Galerii Mokotów przekroczył już 3 złote. Sprytni ci hodowcy. Bardzo sprytni. I te antybiotyki dowożą czarnymi wołgami. I korpusiki też. Miłego dnia.
z cyklu: Media w cytatach
(krawat: Christian Dior)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz