Dobry wieczór! Rozmowa dwóch znajomych. Jeden z nich wrócił z uroczystości, na której odebrał odznaczenie dla swojego ojca.
- Było bardzo miło - opowiadał. - Ksiądz też ładnie mówił. Nawet taka młoda urzędniczka, Iksińska, co tam reprezentowała Ygrekowskiego, tą mową się wzruszyła i łzy ocierała.
- Iksiańska! Pamiętam ją. W KC była. To stara baba.
- Młodsza od nas. I to sporo...
- Paskudna jędza...
- Gdzie tam! Młoda, ładna, atrakcyjna. Mnie się bardzo podobała.
- Mówię ci, to ta stara jędza z KC.
Krótko mówiąc: tak przebiega rozmowa równoległa. Dobranoc.
(krawat: Hugo Boss)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz