poniedziałek, 5 stycznia 2015

1711 krawat, 1711 dzień, 5/01/15

Dobry wieczór! Lubię patrzeć jak ludzie wyważają wyważone drzwi. W Polsce to zjawisko powszechne, a czas wyważenia wyważonych zajmuje około ćwierćwiecza, czasami trochę krócej lub dłużej, bo na przykład wybuchła wojna albo ustrój się zmienił. Dzisiaj przeczytałem entuzjastyczny artykuł, że na warszawskich Siekierkach wyrośnie nowa dzielnica biurowa, będzie też osiedle domków bloków i jednorodzinnych. Na początku lat 70. też na Siekierkach planowano nową dzielnicę, taką dla techniki, nauki i edukacji. Nosiła nawet już nazwę - Warszawskie Zgrupowanie Naukowe. Ale zaczął się kryzys i nici wyszły z tych planów. Przed wojną światową, tą drugą, prezydent Stefan Starzyński widział w tym miejscu dzielnicę sportową. Podobno marzył o Olimpiadzie na Siekierkach (dopiero teraz to byłaby fajna nazwa, np. Siekierki Olympic Arena, albo jeszcze lepiej Siekierki Fighting Stadium, więc trochę szkoda). Wiadomo przyszła wojna i z planów nici... Teraz słyszę zachwyty, że to dobry pomysł z tymi Siekierkami, jest jakaś wizja, i dawno takiej wizji nie było. Trochę mnie to niepokoi, bo jak słyszę, że polski urzędnik ma wizję, to ja mam lęki. Taki mamy klimat. Dobranoc.

(krawat: McNeal)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz