Dzień dobry! Facet w toyocie specjalnie zatrzymał samochód, żeby mi nawrzucać. Czepiał się, bo jego zdaniem przeszedłem przez ulicę nie tak jak on chciał czy też sobie wyobrażał. Nie pozostałem dłużny i też mu powiedziałem kilka nieprzyjemnych słów. W końcu ruszył, bo za nim stał sznur samochodów. Ci kierowcy trąbili, a pierwszy z tej kolejki też posłał kierowcy toyoty swoją - przyznać muszę - bardzo misterną wiązankę. Odchodziłem zadowolony. W końcu zaczął się nowy, szczęśliwy i radosny nowy rok, jakżeż inny od poprzednich. Dobranoc.
(krawat: Bertoni since'72)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz