"To miejsce na mapie, gdzie kończy się papier, gdzie farba się zmywa - Polska się nazywa" happysad. Kłaniam się! Nie podobają mi się Pana krawaty, podoba mi się Pańskie widzenie rzeczywistości.
Dziękuję za komentarze. @Sivka : dobrze, że ma siłę kwiczeć ;-) @brummig: słowa są tylko częścią większego postrzegania, i w gruncie rzeczy niewiele znaczą. Szkoda, że żaden z 500. Ci się nie podoba; w końcu jestem jak żywe muzeum/ galerią krawatów. Powiedz, (daj linka) jakie lubisz, to założę coś specjalnie z dedykacją dla Ciebie. Chyba że nie lubisz krawatów w ogóle. :-) @wildrose: lubię Twoje pogodne spojrzenie świata, a koniec lata też mnie - jak zawsze - martwi :-) Pozdrawiam
Zastanowiło mnie to, że mi się żaden z 500 nie podoba... podoba mi się za to krawat polskiej prezydencji w Unii: http://wiadomosci.radiozet.pl/Polska/Wiadomosci/Krawat-w-kropki-dlaczego-taki-wyjatkowy/ uogólniając - gładkie krawaty są w moim guście. Szczególnie zaś podoba mi się krawat, który uszyłam samodzielnie i w którym mój mąż przysięgał mi, że nie opuści mnie aż do smierci :)
@brummig: krawat z Twojego ślubu i przez Ciebie zrobiony jest dla Ciebie najważniejszy, ale dla czytelników Twojego komentarza jest bardzo tajemniczy. Na pewno jest piękny. Jak go gdzieś pokażesz to chętnie zobaczę, ciekawy jestem z czego i jak go uszyłaś. Ty byłaś pomysłodawczynią i projektantką, czy Twój luby? Krawat polskiej prezydencji, mam chyba coś podobnego. Gładkie krawaty w Polsce sprzedają się najlepiej. Swoją drogą ciekawe jakby wyglądał jakiś blog z samych gładkich krawatów. :)
Polska leży i kwiczy...
OdpowiedzUsuń"To miejsce na mapie, gdzie kończy się papier, gdzie farba się zmywa - Polska się nazywa" happysad.
OdpowiedzUsuńKłaniam się! Nie podobają mi się Pana krawaty, podoba mi się Pańskie widzenie rzeczywistości.
Nie no... Polska ma sie dobrze, kiedy sie czlowiek nie interesuje polityka, kiedy nie oglada tv to jest super!
OdpowiedzUsuńMartwi tylko koniec lata...
pozdrawiam lekko jesiennie :)
Dziękuję za komentarze.
OdpowiedzUsuń@Sivka : dobrze, że ma siłę kwiczeć ;-)
@brummig: słowa są tylko częścią większego postrzegania, i w gruncie rzeczy niewiele znaczą. Szkoda, że żaden z 500. Ci się nie podoba; w końcu jestem jak żywe muzeum/ galerią krawatów. Powiedz, (daj linka) jakie lubisz, to założę coś specjalnie z dedykacją dla Ciebie. Chyba że nie lubisz krawatów w ogóle. :-)
@wildrose: lubię Twoje pogodne spojrzenie świata, a koniec lata też mnie - jak zawsze - martwi :-)
Pozdrawiam
Zastanowiło mnie to, że mi się żaden z 500 nie podoba... podoba mi się za to krawat polskiej prezydencji w Unii:
OdpowiedzUsuńhttp://wiadomosci.radiozet.pl/Polska/Wiadomosci/Krawat-w-kropki-dlaczego-taki-wyjatkowy/
uogólniając - gładkie krawaty są w moim guście.
Szczególnie zaś podoba mi się krawat, który uszyłam samodzielnie i w którym mój mąż przysięgał mi, że nie opuści mnie aż do smierci :)
@brummig: krawat z Twojego ślubu i przez Ciebie zrobiony jest dla Ciebie najważniejszy, ale dla czytelników Twojego komentarza jest bardzo tajemniczy. Na pewno jest piękny. Jak go gdzieś pokażesz to chętnie zobaczę, ciekawy jestem z czego i jak go uszyłaś. Ty byłaś pomysłodawczynią i projektantką, czy Twój luby?
OdpowiedzUsuńKrawat polskiej prezydencji, mam chyba coś podobnego. Gładkie krawaty w Polsce sprzedają się najlepiej. Swoją drogą ciekawe jakby wyglądał jakiś blog z samych gładkich krawatów. :)
Odnalazłam w szafie krawat. Zrobię o nim wpis na moim blogu i zaproszę Pana do skomentowania.
OdpowiedzUsuń