Dobry wieczór! Muszę przyznać, że niepokoją mnie ci Niemcy. Nie z powodu
porażki z naszymi. Ale tym co wypisują. Uważają, że dla nich warszawski
Stadion Narodowy jest pechowy, bo przegrali teraz z Polakami, a wcześniej w
półfinale Euro (czyt. ojro) 2012 z Włochami. Jak Niemcy zaczynają mówić o
pechu to zaczynają mówić o krzywdzie i zaraz potem zaczynają słuchać
Wagnera. A to samo w sobie jest straszne i groźne. (Chciałem wam
puścić ponad trzy i pół godziny „Walkirii”, ale nawet YouTube się zbuntował i stanowczo
odmówił, ostatecznie stanęło na godzinie „Pierścienia Nibelungów”). Ha! Dobranoc.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz