poniedziałek, 18 listopada 2013

1298 krawat, 1298 dzień, 18/11/13

Dzień dobry! Wczoraj byłem w Pijanej Sypialni. Znaczy ja bylem trzeźwy, i aktorzy, choć śpiewali, też byli trzeźwi. Bo Pijana Sypialnia to teatr, który wystawił „Wodewil warszawski”, spektakl na motywach komedii „Podróż po Warszawie” Feliksa Szobera z 1876 roku. W tej warszawskości dla mnie ważny był akcent związany z Saską Kępą. Atmosfera cudowna i nieformalna. Występują ludzie młodzi, zdolni i z pasją. Śpiewają, tańczą, grają. Taki jest ten Teatr Pijana Sypialnia.
Przedstawienie było „zamknięciem otwarcia” nowej warszawskiej sceny. Scena Hoża 51 - bo tam się to wszystko rozgrywało - mieści się właśnie na tej ulicy w Śródmieściu Warszawy w dawnym zakładzie produkującym sery. „Na zakład” wchodzimy obok okienka, w którym kiedyś można było kupić topiony serek tylżycki. Za tydzień i dwa poważniejszy spektakl „Osmędeusze”, tym razem jest to przedstawienie na motywach Mirona Białoszewskiego. Polecam. Miłego dnia.

(krawat: Marks & Spencer)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz