wtorek, 13 listopada 2012

928 krawat, 928 dzień, 13/11/12

Dzień dobry!
Wsiadłem kiedyś do taksówki. - O! Pana kamienica to kiedyś był wojskowy dom- rzucił taksówkarz.
- Ano był, ale mnie wtedy w nim nie było - zbywałem go.
- Bo wie pan, ja z wojska jestem. Zanim na taksówce zacząłem jeździć, to oficerem byłem. Znaczy jestem - ewidentnie  wypiął się na baczność w pozycji siedzącej. - Paru od was znałem, generał nawet był...
- Jest nadal - poprawiłem.
- Eeee... co to za generał - machnął ręką.
- Najstarszy żyjący - powiedziałem z dumą. W końcu to mój generał, i nade mną mieszka. - W kampanii wrześniowej walczył. Całą wojnę w partyzantce. Potem wcielili  go do LWP.
- To leśny generał. Żaden z niego żołnierz - powiedział lekceważąco taksówkarz. - On w okopach walczył, prawdziwe bitwy toczy się w sztabie.
Miłego dnia.

z cyklu: Ludzie, których spotkałem

(krawat: Primavera by Tie Rack)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz